Co się wydarzyło?
Arka Gdynia odniosła zwycięstwo 2‑1 nad Widzewem Łódź w sobotę, a po meczu trener Piotr Stokowiec podał, że nowy napastnik ze Sławi Praga, Jakub Kovač, ma szansę zostać w kadrze żółto‑niebieskich. Spotkanie, rozegrane 2026‑06‑15, pokazało, że drużyna potrafi walczyć mimo trudnej sytuacji – w tabeli jest 17. miejsce w Ekstraklasie, 36 punktów po 34 meczach, a ostatnie pięć spotkań to LLLDD. Kovač, 23‑letni Czech, strzelił jedyne trafienie w drugiej połowie, co dało Arce przewagę.
Dlaczego to ważne dla Arki?
Zespół ma za sobą sezon, w którym stracił 61 bramek przy jedynie 34 zdobytych (różnica –27). To sprawia, że każdy dodatkowy gol jest na wagę złota. Menedżer podkreślił, że Kovač wnosi nie tylko skuteczność, ale i świeżą energię, której brakuje w ataku po odejściu Mateusza Kwiatkowskiego. W kontekście walki o utrzymanie – 24 punkty za liderem Lech Poznań – każdy punkt ma znaczenie. Ostatni wynik, 0‑3 przegrana z Rakowem Częstochowa (2026‑05‑23), podkreśla potrzebę zmian.
Jakie są perspektywy transferowe?
Klub nie ujawnił kwoty, ale wiadomo, że umowa z Kovačem była krótkoterminowa, a jego wypożyczenie ze Sławi Praga wygasa pod koniec lipca. Stokowiec zaznaczył, że przedłużenie wymaga zgody zarządu i spełnienia warunków finansowych. Jeśli warunki zostaną spełnione, Kovač mógłby zostać najważniejszym strzelcem w drugiej połowie sezonu, co pomogłoby odwrócić trend LLLDD w ostatnich pięciu meczach.
Co dalej w walce o utrzymanie?
Arka Gdynia musi zebrać minimum 40 punktów, aby mieć realną szansę na uniknięcie spadku. W najbliższym tygodniu czeka ich mecz z Zagłębiem Lubin, a po nim starcie z liderem tabeli – Lechem Poznań. Jeśli Kovač utrzyma formę, może stać się kluczowym elementem w tych decydujących spotkaniach. Trener podkreślił, że drużyna będzie pracować nad defensywą, ale liczy na dodatkowy ogień w ataku, który zapewni przynajmniej kilka punktów w kolejnych pięciu meczach.
Arka Gdynia Hub