Wszystko wskazuje na to, że po degradacji z Ekstraklasy Arka Gdynia czeka nowy rozdział w historii klubu i wcale nie musi on być smutny. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że Żółto-Niebiescy wkrótce nawiążą bardzo bliską współpracę ze Slavią Praga, klubem, który w ostatnich latach stał się modelowym w naszej części Europy. Czesi mają się zaangażować w Arka na poziomie właścicielskim, ale kontrolę nad klubem nadal będzie miał Marcin Gruchała. On dalej będzie pozostawał większościowym właścicielem. Pierwszym wymiernym efektem tej współpracy ma być osoba szkoleniowca — zostanie nim Czech Marek Jarolim, były piłkarz Slavii, który właśnie w niej uczył się zawodu trenera. Po tym, jak spadek coraz bardziej zaglądał Arce w oczy, w klubie zdawali sobie sprawę, że znajdą się na zakręcie. Zespół opuści wielu piłkarzy, dyrektor sportowy i drużynę trzeba będzie budować na nowo — a środków z Ekstraklasy zabraknie. Zbiegło się to w czasie z negocjacjami w sprawie transferu Oskara Kubiaka do Slavii. W ich trakcie szefowie pionu sportowego poznali Arkę, zbierali informacje na na temat jej, polskiej piłki ligowej, miasta. Szukali bowiem klubu, z którym mogliby nawiązać bliższą współpracę. Dotychczas prowadzili taką z MFK Karvina, czeskim ekstraklasowiczem, który dopiero co zdobył Puchar Czech. Od kilku sezonów współpraca polegała na tym, że Slavia wypożyczała tam piłkarzy, którzy nie mieścili się w jej składzie. Inni podpisywali z Karviną kontrakty, ale Slavia gwarantowała sobie prawo odkupu po preferencyjnej cenie. Do tego z Pragi pod granicę z Polską — Karwina jest miastem granicznym — wysyłani byli trenerzy, by zawodnicy byli trenowani według metodologii przyjętej przez Slavię. Jeszcze w ubiegłym sezonie i jesienią szkoleniowcem był tam Martin Hysky, który kiedyś prowadził rezerwy Slavii i jej drużyny młodzieżowe. W Karvinie osiągał bardzo dobre wyniki i pod koniec ubiegłego roku przejęła go Viktoria Pilzna — jej dotychczasowy trener Miroslav Koubek stał się selekcjonerem. Następcą Hyskiego został Marek Jarolim. To były piłkarz Slavii, a jednym z jego ostatnich klubów w Czechach był Slovan Liberec — działo się to w czasie, kiedy funkcję dyrektora sportowego sprawował tam Jan Nezmar. Pod koniec 2017 roku, kiedy Slavię kupili Chińczycy (dziś ich w klubie nie ma, od grudnia 2023 jest nim miliarder Pavel Tykač), Slavia zatrudniła Nezmara jako dyrektora sportowego. Za zadanie miał zbudować całe struktury sportowe klubu, pion skautingu itd. Nezmar wziął ze sobą z Liberca trenera Jindřicha Trpišovskiego, który z sukcesami pracuje tam do dziś. Zatrudnił także Jarolima jako asystenta w zespole do lat 17. Jarolim szybko się uczył, w 2020 roku przejął rezerwy Slavii i prowadził je przez trzy sezony. Potem pracował w Mladej Boleslav, Jihlavie, aż trafił do Karwiny. Bardzo możliwe, że byłby tam dalej, tym bardziej że dopiero co zdobył Puchar Czech, ale klub z północy Czech ma poważne problemy. Wiosną Morawami i czeską częścią Śląska wstrząsnęła afera związana z obstawianiem meczów. Zamieszany był w nim m.in. jeden z piłkarzy Karviny i jej prezes, a jednocześnie burmistrz miasta, które jest właścicielem klubu. Dopiero okaże się, jakie konsekwencje zostaną wyciągnięte, ale bardzo prawdopodobny scenariusz zakłada degradację do III ligi i niedopuszczenie od udziału w pucharach. M.in. to powoduje, że Slavii nie uśmiecha się już dalsza bliska współpraca z Karviną. A kiedy jej szefowie dowiedzieli się, że Arka nawiązuje współpracę z Slavią, to zrozumieli, że muszą zrobić coś więcej, by utrzymać się w Ekstraklasie.
Klub
Arka Gdynia podpisuje współpracę z Slavią Pragą - nowy rozdział w historii klubu
Arka Gdynia nawiązuje bliską współpracę z Slavią Pragą. Czesi zaangażują się w klub w roli właścicielskiej, ale kontrolę nad Arka Gdynia nadal będzie miał Marcin Gruchała.
Arka Gdynia Hub