Maciej Ambrosiewicz opowiada o emocjach związanych z powrotem do Arki Gdynia po 12 latach. Wychowanek klubu w rozmowie z portalem Trojmiasto.pl podkreśla potrzebę pokory, ale i gotowość do wzięcia na siebie odpowiedzialności za drużynę. Rozmowa ukazała się w czwartek, 28 sierpnia.
Jak wyglądał powrót do Gdyni?
Ambrosiewicz, który wrócił do Arki w tegorocznym oknie transferowym, przyznaje, że spełniło się jego marzenie. Piłkarz podkreśla, że decyzja była podyktowana zarówno względami rodzinnymi, jak i sportowymi. Jego żona i córka planują zamieszkać w Gdyni, a sam zawodnik wierzy w projekt sportowy klubu pod wodzą trenera Marka Jarolima. Ambrosiewicz jest gotowy na presję związaną z byciem lokalnym wychowankiem. "Niech będzie. Tak samo będę wychodził na dzielnicę i po zwycięstwach, i po porażkach" – mówi piłkarz.
Klubowa kadra w tym sezonie prezentuje się mocno, a Ambrosiewicz ma stanowić jej ważny element. Arka Gdynia po spadku z Ekstraklasy w zeszłym sezonie walczy o powrót do najwyższej klasy rozgrywkowej. Aktualnie zespół zajmuje wysoką pozycję w tabeli I ligi, co potwierdza dobre rozegranie początku sezonu.
Jaką drogę przeszedł piłkarz?
Kariera 28-letniego pomocnika rozpoczęła się na gdyńskich boiskach, ale w wieku 16 lat wyjechał do Czech, do MFK Karviny. Później grał w Górniku Zabrze, Wiśle Płock, Zagłębiu Sosnowiec i Bruk-Becie Termalice Nieciecza. To właśnie z Termaliką w maju tego roku pokonał Arkę 3:2, co ostatecznie przypieczętowało spadek gdyńskiego zespołu. Sam Ambrosiewicz uważa, że ten mecz mógł być impulsem do późniejszego transferu, pokazując jego profesjonalizm.
Trener Marek Jarolim, który również ma za sobą epizod w Karvinie, jeszcze przed transferem pytał o zawodnika w czeskim klubie. Ambrosiewicz chwali nowoczesne metody szkoleniowe swojego trenera, które porównuje do standardów z czołowych klubów.
Jakie wyzwania stoją przed Arką?
Zespół musi poradzić sobie z długimi wyjazdami, które są nowością dla Ambrosiewicza po latach gry w centralnej Polsce. Piłkarz nie chce jednak, by dystans był traktowany jako wymówka. Klub ma przed sobą intensywny okres, wliczając w to rozgrywki Pucharu Polski. Wszystkie nadchodzące terminy można śledzić w naszym kalendarzu.
Ambrosiewicz zauważa, że skład pod Jarolimem jest stabilny, co świadczy o zaufaniu trenera do podstawowych zawodników. W środku pola panuje duża konkurencja, ale właśnie to cieszy powracającego gracza, który wierzy w siłę całego zespołu. Arka Gdynia dokonała transferu gotówkowego, by sprowadzić swojego wychowanka.
Powrót Macieja Ambrosiewicza to ważny element budowy drużyny na sezon 2026/27. Jego doświadczenie z wyższych lig i głęboki związek z klubem mogą okazać się istotne w walce o awans. Klub liczy, że połączenie sentymentu z jakością sportową przyniesie wymierne korzyści na boisku.
